Spadek jest znaczący. Rentowność obniżyła się z 5,14 proc. netto do 4,87 proc. To skutek zatrzymania spadku cen mieszkań i jednoczesnego spadku stawek najmu - tak wynika z komentarza Open Finance.
Jak podkreśla Emil Szweda z Open Finance nadal jednak można zakładać, że zakup mieszkania na wynajem przyniesie podobną stopę zwrotu co inwestycja w 10-letnie obligacje skarbowe i wyższą niż zdeponowanie środków na przeciętnie oprocentowanej lokacie.
Powód? Oprocentowanie obligacji 10-letnich ponownie zostało obniżone (po pierwszym roku marża odsetkowa spada aż o 0,9 proc.), banki obniżyły także - choć nieznacznie - średnie oprocentowanie lokat bankowych.
Rentowność najmu spadła przez ostatni miesiąc we wszystkich badanych miastach. - Można wytłumaczyć to kilkoma przyczynami. Między posiadaczami mieszkań przeznaczonymi na wynajem utrzymuje się duża konkurencja, ze względu na znaczący wzrost dostępności tego rodzaju mieszkań - podkreśla Szweda.
Zdaniem eksperta kolejna przyczyna spadku to zdecydowanie mniej gorący okres na rynku najmu niż sierpień i wrzesień, kiedy mieszkań poszukują powracający na uczelnie studenci. Mieszkania, które nie znalazły swoich lokatorów w gorącym okresie, teraz oferowane są po niższych cenach.